Tiger Energy Drink

To wszystko prawda, ale na szczęście kac nie powstrzyma Was już przed imprezami. Zajmijcie się melo, a ja przypilnuję restarta nad ranem. A i w trakcie biby pomogę, jakbyście chcieli się zwijać.

"Wczorajszym” dziękujemy. Kac zniechęca do nas otoczenie. Gorzej radzimy sobie w pracy i na uczelni

fot. Andrey_Popov/ Shutterstock.com

W gardle afrykańska posucha, a w głowie zamieszkał sąsiad z wiertarką. Wokół uszu krąży pszczeli rój, a brzuch ogłosił strajk generalny. Te poranne objawy wczorajszego biesiadowania doświadczyłeś na własnej skórze? Na 87 proc. tak, jeżeli masz poniżej 35 lat i mieszkasz w Polsce - wynika z najnowszych badań TNS przeprowadzonych na zlecenie marki Tiger Energy Drink.

Nie musisz tak pokutować. Na Zachodzie od lat działają instytucje niosące profesjonalną pomoc skacowanym osobom. Przyszedł czas na Polskę. Z odsieczą Polakom śpieszy Instytut Restartu powołany przez Tiger Energy Drink. Jest to pierwsza poważna instytucja nad Wisłą, która do walki z kacem angażuje naukowców. Podpowiadają oni, jak odzyskać siły dzień po.

Ból głowy, biegunka, nudności, światłowstręt, bezsenność, dreszcze, potliwość. Los uznał, że to za mało. W pakiecie dostajemy więc lęki, smutek i stany depresyjne. I tak przez 8 do 24 godzin. Czy może być gorzej? Tak, jeżeli zakrapiany wieczór przypadł na środek tygodnia i czeka nas dzień na pełnych obrotach w pracy bądź na uczelni. Jest to najgorszy scenariusz - przyznała połowa respondentów w badaniach TNS.

fot. PrinceOfLove/ Shutterstock.com

Jest to moment, kiedy skutki wczorajszej imprezy mogą wykroczyć daleko poza sypialnię i podważyć naszą pozycję zawodową. Dlaczego? Osłabienie organizmu dzień po negatywnie wpływa na naszą wydajność w pracy. - Kac zaburza działanie pamięci - zmniejsza zakres przetrzymywania informacji i utrudnia wykonywanie określonych zadań – tłumaczy w rozmowie z naTemat.pl Mateusz Grzesiak, najpopularniejszy coach w kraju, z którego rad korzystają biznesmeni i gwiazdy z pierwszych stron gazet.

Wskazuje na badania Dr Lauren Owen z Keele University’s School of Psychology, które dowodzą, że kac zaburza nastrój i funkcjonowanie poznawcze. - Zwiększa to prawdopodobieństwo popełnienia błędu o 30 proc. 20-latkowie na kacu mają taki sam czas reakcji jak 40-latkowie – dodaje Grzesiak.

Pojawienie się w takim stanie w pracy to ryzyko. Jak wskazują poprzednie badania TNS i marki Tiger Energy Drink pt. „Młodzi Polacy i ich życie na wysokich obrotach” upomnienie od szefa z powodu kaca zdarzyło się dostać aż jednej trzeciej badanych. Z kolei co dziesiąty został wylany z pracy. Najnowsze badania uzupełniają ten obraz o kolejne dane. Okazuje się, że stronimy od towarzystwa „wczorajszych osób” - przyznała się do tego aż połowa respondentów. Nie pozostaje nam więc nic innego, jak tylko ukrywać swój kac przed otoczeniem. Robi tak 71 proc. polskich 20 i 30 - latków.

- Żyjemy w czasach, które wymagają od człowieka zdrowia, urody, mądrości i innego – „wszystkiego najlepszego”, a kac jest postrzegany jako jeden z wielu przejawów słabości, a ludzie ukrywają słabość, ponieważ jest ona nieprofesjonalna – tłumaczy w rozmowie z naTemat.pl prof. Elżbieta Michałowska z Instytutu Socjologii Uniwersytetu Łódzkiego. - Lęk przed ujawnieniem swojej niedyspozycji powoduje, że ludzie dotknięci „zespołem dnia drugiego” za wszelką cenę chcą uniknąć podejrzeń, że są powody, które osłabiają ich wydajność – dodaje.

fot. Ollyy/ Shutterstock.com

Co robić w takiej sytuacji? Mimo, że w dobie nanotechnologii i naddźwiękowych samolotów wciąż nie wymyślono magicznej tabletki na kaca, istnieje szereg metod, które stosowane razem pomogą odzyskać siły.

Na Zachodzie od lat z powodzeniem działają profesjonalne służby, które niosą pomoc skacowanym osobom. W Amsterdamie funkcjonuje Centrum Informacji dot. Kaca (ang. Hangover Information Center). W Los Angeles - Instytut Badań nad Kacem (ang. Hangover Research Institute), który na ratunek tym, co wczoraj „przesadzili”, wysyła cały autobus. W Nowym Jorku z kolei działa Kacklub (ang. The Hangover Club). Przyszedł czas na Polskę, gdzie został powołany Instytut Restartu marki Tiger Energy Drink. To pierwsza nad Wisłą instytucja naukowo zajmująca się zagadnieniem kaca. Służyć poradą skacowanym Polakom będzie zespół ekspertów – psycholodzy, socjolodzy i dietetycy. Naukowcy rozprawią się z powszechnymi mitami o tym, jak leczyć poranne dolegliwości. Zdradzą też, jakie metody naprawdę działają.

- To sprawa indywidualna, uzależniona również od genotypu. Dlatego warto pamiętać, że każdy organizm reaguje i niweluje tego typu skutki inaczej - tłumaczy dietetyk Magdalena Kołodziej. - Z pewnością przyda się duża dawka nawodnienia organizmu, najlepszą na to metodą jest woda, bez większego znaczenia co do wyboru i rodzaju (mineralna, gazowana lub niegazowana, średnio czy wysoko zmineralizowana) - dodaje.

Alkohol w pierwszej kolejności wypłukuje składniki mineralne takie jak: magnez, sód, potas, wapń. - Zatem nie pozostaje nam nic innego jak uzupełnienie tych składników. Możemy się wspomóc sokiem pomidorowym, bananami czy kefirem - przekonuje dietetyczka. To nie koniec. - Dobrym pomysłem jest też spożycie posiłków wysokotłuszczowych. Jajecznica czy jajka po obróbce termicznej jak najbardziej nadają się do tego celu, gdyż zawierają cysteinę – związek, który „pomaga” w rozkładzie aldehydu octowego. Jednak proponowałabym połączyć taki posiłek z produktami lekkostrawnymi nie obciążając dodatkowo wątroby - dodaje Magdalena Kołodziej.

fot. Antonio Guillem/ Shutterstock.com

Zgadza się z tymi poradami Mateusz Grzesiak. Ze swojej strony podpowiada, by nie dać się zaskoczyć stanom depresyjnym, które mają w zwyczaju nas dopadać podczas kacowych poranków. - Należy skupić się na zadaniach dających energię i zamiast psychologicznie się dołować i użalać, cierpliwie czekać "aż minie", bo minie – mówi Grzesiak. Najlepiej jednak pójść spać - dodaje.

A co jeśli się nie da? Zdaniem prof. Elżbiety Michałowskiej, sytuacja staje się niebezpieczna dla naszej pozycji, jeżeli powtarza się któryś raz z rzędu. - Jeśli ktoś systematycznie przychodzi "na kacu" do pracy, jest nieefektywny, trudno się z nim współpracuje, ale posiada również inne cechy, które go degradują czy dyskryminują, to wtedy możemy mieć do czynienia z pewnym ostracyzmem ze strony otoczenia – mówi prof. Michałowska. Jak z nim sobie radzić? Kluczowe jest odzyskanie własnych sił i kontroli nad sytuacją. Prof. Michałowska radzi zastanowić się nad sytuacją i ocenić, w jakim stopniu mieliśmy na nią realny wpływ, tak by nieprzyjemne chwile ominęły nas w przyszłości.